Boję się …. oglądać telewizję!

Z takim problemem zgłosiła się do mnie pewna Pani. Problem może wydawać się dziwny – no bo jak możemy się  BAĆ oglądania telewizji? A jednak!
Chodzi o pewien zbieg okoliczności.

Jeśli dostaniemy ataku paniki w pewnej sytuacji, w pewnym miejscu, w obecności pewnych osób, to może się u nas wytworzyć taka zależność: jeśli znowu znajdę się w tym miejscu, to kto wie, czy znowu mi się to nie przydarzy? Takie rozumowanie jest zrozumiałe.
Wynika to z nieświadomości tego, jak działa nerwica, w jaki sposób powstaje atak paniki.
Aby dobrze kierować nazymi podstawowymi emocjami, musimy się nauczyć odpowiednio je wyrażać. Każda emocja ma inny „charakter”, inną dynamikę działania.

ansia-unslpash

STRACH – LĘK – wiemy , że im bardziej unikamy sytuacji, które wywołują lęk, to lęk z czasem wzrasta i się generalizuje na inne sytuacje.

ZŁOŚĆ – to energia, która musi być uzewnętrzniona. Większość z nas, kiedy się zezłości, albo wszystko trzyma w środku (kumulując pokłady złości), albo impulsywnie wybucha. Złość nie wyparuje. Ona musi być ukierunkowana na zewnątrz naszego organizmu, ale w taki sposób, aby nikomu nie zrobić krzywdy.
SMUTEK – ból psychiczny – nie można od niego uciec, nie można udawać, że nic się nie stało. Prędzej, czy później wszystko do nas wróci, często z większą siłą. Musimy przejść przez momenty bólu, musimy go przeżyć, aby móc z niego wyjść. Tylko dopuszczając do siebie te negatywne emocje, przykre wspomnienia, możemy je ” przetrawić” i wyjść na prostą.

RADOŚĆ – musimy sobie pozwalać na chwile radości. Są osoby – hedoniści, którzy celebrują życie i koncentrują się tylko na przyjemnościach, zapominając o obowiązkach. Są także osoby tak obowiązkowe, poukładane, zorganizowane, że zapominają aby w swój grafik wpisać także chwile przyjemności. Życie to nie tylko obowiązki i powinności, gdyż życie wtedy traci smak.
anxiety-3
Jak poradzić sobie z lękiem przed oglądaniem telewizji (mając świadomość, że to ogranicza życie wszystkich domowników)?
1. Pierwszą podstawową sytuacją, jest zrozumienie, czego dokładnie się boję. Siedzenia na kanapie i wpatrywania się w ekran? Boję się oglądania pewnego rodzaju programów w telewizji? Boję się bardziej rano, po południu czy wieczorem? Boję się także w obecności innych, czy tylko jak jestem sama. Czy boję się moich reakcji – na przykład, że najdzie  mnie atak kaszlu i będę miała wrażenie, że się duszę, albo przerazi mnie przyśpieszone bicie serca i pojawi się strach przed atakiem serca, itp).
2. Drugą ważna kwestą jest zrozumienie, jak odczuwamy lęk  na naszym ciele. Jak wiadomo strach, jako podstawowa emocja, objawia się na naszym ciele poprzez układ sympatyczny i parasympatyczny  (automatyczny układ nerwowy), który jest poza naszą wolą, czyli nie możemy go kontrolować. Każdy z nas oddycha i każdemu bije serce i nie musimy nic robić, aby ono prawidłowo funkcjonowało. W momencie w którym odczuwamy lęk – zaczyna być pobudzany układ sympatyczny, co przejawia się: rozszerzeniem źrenic, przyśpieszeniem czynności serca, zwężaniem naczyń krwionośnych powodującym wzrost ciśnienia tętniczego krwi, itd. Niektóre osoby to pobudzenie zaczyna przerażać, chcą je zahamować. Zastanawiają się, dlaczego tak się dzieje. Może pojawić się myśl: Co się stanie, jak się nie uspokoję? Jak tego nie zatrzymam? Boję się, że umrę na atak serca? Albo boję się, że zaraz zwariuję i zrobię coś głupiego.
W momencie w którym chcemy kontrolować autonomiczną część układu nerwowego (co jest niemożliwe) i widzimy nieudolne tego efekty, zaczynamy się jeszcze bardziej bać, więc nasze serce bije jeszcze szybciej, a oddech przyśpiesza jeszcze bardziej i tak pojawia się błędne koło, które kończy się kulminacją w postaci ataku paniki, takiego wybuchu lęku, po którym wszystko się „uspokaja”. Atak paniki nie trwa więcej niż kilkadziesiąt sekund i kończy się okropnym poczuciem bezsilności, zmęczeniem, przerażeniem.
Nikt nie chce, aby ta sytuacja znowu się pojawiła, więc UNIKA sytuacji, w których atak się pojawił. Jeśli wydarzył się on na kanapie przed telewizorem, więc zaczynamy unikać oglądania tv i do tego zmuszamy wszystkich domowników.

Jakie pierwsze kroki powinna poczynić pani, która do mnie napisała?
1. Zrozumieć, jak działa lęk i nauczyć się nim kierować (poprzez technikę The worst fantasy).
2. Zacząć się BAĆ UNIKANIA, bo wiemy, że im bardziej unikamy, tym bardziej lęk wzrasta i z czasem się generalizuje na nowe sytuacje.

3. Nie zmuszać się do wielogodzinnego oglądania telewizji, ale jeśli jest w domu, to codziennie powinna co 1h włączać telewizor na 5 minut i dokładnie po 5 minutach go wyłączyć i powtarzać to, co godzinę.

4. Przez około 14 dni powinna zacząć prowadzić dzienniczek, w którym będzie bardzo dobrze opisywała sytuacje, w których zaczyna się pojawiać atak. Zaraz na początku,  w trakcie jego trwania, a nie po nim (gdyż to nie będzie wiarygodne).
Co powinno być opisane w dzienniczku? Tabelka powinna mieć te kolumny:

Data// Godzina// Miejsce// Osoby// Objawy// Emocje// Myśli // Reakcje

To samoobserwowanie się pomaga zrozumieć psychoterapeucie, jaki związek przyczynowo-skutkowy stoi za opisanymi przez pacjenta sytuacjami.

5. Przestać mówić o tym problemie ze wszystkimi – rodziną, znajomymi, koleżankami z pracy, itp. To tylko go pogłębią i sprawia wrażeniem, że w naszym życie istnieje tylko ten najważniejszy problem i nic innego się nie liczy.

Powyżej opisałam, jakie pierwsze kroki powinna poczynić dana osoba, aby nauczyć się zrozumienia emocji, które odczuwa i wyrażania ich. Na kolejnych spotkaniach przygotowujemy kolejne ćwiczenia, które są dopasowane do danej osoby.
Jeśli macie dodatkowe pytania, piszcie w komentarzach.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Zmiany i opóźnienia

Witajcie,

Przez te ostatnie 5 lat, jeszcze mi się nie zdarzyło, aby nie pisać przez około 6 miesięcy, ale tyle rzeczy działo się w międzyczasie, że niestety zaniedbałam tego bloga, a wiem, że wiele osób go czyta.
Od stycznia działa w Modenie Centrum Terapii Strategicznej, który ściśle współpracuje z Centro di Terapia Strategica prowadzonej przez prof. Giorgio Nardone. Centrum, w którym prowadzimy terapię, sesje coachingowe, a przede wszystkim organizujemy spotkania (tzw. psicoAperitivo) podczas którym rozmawiamy o psychologii.
W przyszłym roku planujemy otworzyć Centrum w Warszawie, aby dać Polakom możliwość poznania efektów terapii strategicznej, tak skutecznej w leczeniu nerwicy, czy nerwicy natręctw.

Już niedługo wracam z nowymi artykułami. Miejcie cierpliwość!
Miłego weekendu!

IMG_20160123_13595920160107_153553 20160414_143904

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Opublikowano Emocje, Zaburzenia lękowe | Dodaj komentarz

Wilczy głód – Bulimia czy Syndrom Vomiting?

bulimia

Z uwagą śledziłam wywiadu, którego udzieliła Ania Gruszczyńska w DzienDobryTVN. Gratulacje za piękny manifest, za odwagę o mówieniu o rzeczach trudnych i za pokazanie, iż z bulimią można sobie poradzić.
Wiem, że nie jest trudno. Nie z własnego doświadczenia, ale z doświadczenia moich pacjentek, które od wielu lat walczyły z tym wilczym głodem, zanim do mnie trafiły.
Mam świadomość, że wiedza na temat tego zaburzenia odżywiania jest naprawdę znikoma, istnieje wiele błędnych przekonań, które nie pomagają wyjść z problemu.
Jednym z nim jest stwierdzenie pewnego lekarza, który stwierdził, że z bulimii nie można wyjść. CO ZA BREDNIE!
Cieszę się Aniu, że znalazłaś sposób na wilka i teraz jedzenie znowu stało się dla Ciebie przyjemnością.
Chciałabym was tylko zapytać o jedno – czy słyszałyście kiedyś o syndromie Vomiting? CZym on się różni od bulimii.
Bulimia jest zaburzeniem odżywiania, który polega na nieumiejętności kontrolowania tego, co się je i w konsekwencji na napadach jedzenia wywołanych przez emocjonalny głód, podczas których dana osoba jest w stanie zjeść za jednym razem wiele tysięcy kalorii.
Na poczucie winy, które się po nim pojawia – stosuje głodówki, środki przeczyszczające, ćwiczenia fizyczny, i często wymiotowanie.
Jak tak nieprzyjemna czynność jak wymiotowanie może pomagać?
Po pewnym czasie każda wilczyca zaczyna jeść aby móc wymiotować, gdyż wymiotowanie staje się dla niej czymś przyjemnym. Co wieczór, wtedy kiedy inni idą spać, zakradam się do kuchni biorę dużo jedzenia, siadam na kanapie przed komputerem i ogladam, jaki film obżerając się. Jak tylko skończę biegnę do łazienki i wymiotuję. Po wielu latach stałam się w tym dobra – robię to szybko, bezszelestnie i nie brudząc niczego. Sukces!! Dlaczego mam rezygnować z przyjemności jedzenia bojąc się jednocześnie o wagę. Mogę mieć to i to.
Czy naprawdę?
Z czasem stajemy się więźniem kompusji-wymiotowania, nie potrafimy nad tym zapanować. Nie chcemy już tego robić, ale nie umiemy inaczej. Nie wiemy, jak wyjść z tego błędnego koła.
Prof. Giorgio Nardone z Centrum Terapii Strategicznej przez wiele lat z osobami cierpiącymi na syndrom Vomiting. Z dużym sukcesem – skuteczność leczenia wynosi 86%.
8 kobiet na 10 ma szansę wyjść z tego wilczego więzienia i wziąć życie we własne ręce.
Jeśli macie pytanie odnośnie metod leczenia, piszcie. Odpowiem na każde pytanie.

 
http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/jak-przezwyciezyc-wilczy-glod,183889.html

Opublikowano Uncategorized | Otagowano , , , , , , , , | Dodaj komentarz