Leczenie nerwicy bez psychotropów jest możliwe?

lekiOd razu przepraszam za uogólnienie (za psychotropowe uznałam wszystkie leki wpływające na psychikę człowieka w znaczący sposób), a chodzi mi także o leki na depresję, leki przeciwlękowe, leki neuroleptyczne czy uspokajające.
Okazuje się, że wielu psychiatrów przepisuje na nerwicę, czy nerwicę natręctw leki, które mają wieloraki wpływ na umysł i ciało pacjenta. Jeśli przed ponad 3- 6 miesięcy nie widzimy poprawy w samopoczuciu, sposobie zachowania, warto się zastanowić, czy te leki są odpowiednie dla nas.
Ostatnio pracowałam z kilkoma osobami, które przez ponad 5-8 lat brały różnego rodzaju leki na „zdiagnozowane” zaburzenie ( np. nerwica, czy nerwica natręctw). Ale widząc tylko lekką poprawę przestały je przyjmować. Z mojego doświadczenia jako klinicysty wynika, że leki na depresję, na nerwicę, itp, zmieniają tylko szybkość myślenia (np. spowalniają go przy obsesjach, a przyśpieszają najczęściej przy depresji), ale nie zmieniają jakości myślenia. Osoba biorąca leki nie ocenia się lepiej, nie wie, co robić jeśli ten problem znowu się pojawi. Deleguje rozwiązanie problemu na leki, a robi niewiele, aby zmienić relację z samym sobą, czy innymi.  Nie dlatego, że nie chce, ale dlatego, że już nie wie, co robić, nie zna specjalisty, który mógłby pomóc rozwiązać daną trudność, czy problem.

Szukajcie a znajdziecie. Nie poddajcie się , gdy ktoś wam mówi, że jesteście „beznadziejnym przypadkiem”, nie wierzcie mu,  rozglądajcie się dobrze wokoło.
Jeśli leki nie działają w waszym przypadku, nie bierzcie ich przez całe życie. Nie torturujcie waszego ciała, nie poddajcie go ten udręce. Nie warto.

Pozdrawiam

Reklamy

Informacje o terapiastrategiczna

Psycholog, Psychoterapeuta Strategiczny, Coach, Trener Misją tego bloga jest pokazanie, że z wielu problemów, trudności można wyjść, a najlepszym rozwiązaniem jest krótkoterminowa terapia strategiczna. Dlaczego? - Bo jest w stanie wprowadzić zmianę w życiu człowieka cierpiącego na depresję, nerwicę, nerwicę natręctw, bulimię, itp. W jakim czasie? - PIerwsze efekty wydać już po kilku spotkaniach, które odbywają się raz na 2 tygodnie. - Bo pracuje na celach SMART, jest praktyczna, wykorzystuje techniki psychologiczne, które nie są jeszcze znane w Polsce (Centrum Terapii Strategicznej znajduje się we Włoszech, w Arezzo). Warto spróbować coś nowego, co naprawdę działa. Chcesz mnie lepiej poznać wejdź na stronę www.agatarakfalska.com Chcesz się umówić na konsultację online poprzez Skype (igp_open), napisz maila na info@agatarakfalska.com Jeśli mieszkasz we Włoszech, albo jesteś przejazdem, to wpadnij do mojego gabinetu w Modenie , dzwoniąc wcześniej na 0039 334 81 31 045. pozdrawiam, mgr Agata Rakfalska Vallicelli
Ten wpis został opublikowany w kategorii Depresja, Somatyzacja, Zaburzenia lękowe, Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne (nerwica natręctw) i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Leczenie nerwicy bez psychotropów jest możliwe?

  1. malgosia pisze:

    Charakterystyczne jest to, że chory często zdaje sobie sprawę z absurdalności swoich objawów (natręctw, fobii) czy braku podstaw swoich objawów somatycznych, jednakże zmuszony jest do ich powtarzania. Między innymi ta cecha – krytycyzm wobec swoich objawów – różni nerwicę od psychozy.

    Dawne (historyczne nazwy) na zaburzenia nerwicowe to podrażnienie mlecza, nerw
    icy

    • Dziękuję Małgosiu za komentarz.
      Krytycyzm wobec swoich objawów jest zapewne frustrujący, bo jakże wkurzająca musi być świadomość, że robię coś absurdalnego, niepotrzebnego, co zabiera mi czas, ale z własnej woli nie potrafię robić inaczej. Jeśli się nad tym zastanowimy, to krytycyzm może tylko pogłębiać problem. W przypadku nerwicy oczywiście. Pozdrawiam 🙂

  2. kasia pisze:

    Kilka lat temu po traumatycznym rozstaniu z bliską osobą nie mogłam się odnaleźć na studiach.. Czułam że je zawalę, jeśli nie zacznę się leczyć. Poszłam do psychiatry i dostałam leki na depresję. Leki pomogły o tyle, że mogłam spokojnie zasnąć, a rano obudzić się o ludzkiej porze. I przestałam tak się zamartwiać tym że zawalę studia. Jednak, po bodajże 3 miesiącach, byłam na tyle „uleczona”, że stwierdziłam, że nadal moja sytuacja na uczelni nie rokuje dobrze – nie zaczęłam więcej się uczyć a jedynie mniej się tym przejmować! Wtedy dopiero zebrałam się w sobie, powolutku po ćwierć tabletki odstawiałam leki przez miesiąc i dałam radę! 🙂
    Spokojnie skończyłam studia a nawet zakochałam się na nowo :). Najbardziej pomogli mi moi rodzice – swoją pełną akceptacją dla mojej choroby.. Kiedyś wszystko przed nimi ukrywałam, ale kiedy im się przyznałam że mam depresję nie odsuneli się, nie uważali mnie za „psychiczną”, ale okazali po prostu swoją miłość. Mam z nimi teraz dużo lepszy kontakt niż przedtem.
    Niestety, dzisiaj stwierdziłam że chyba mam nerwicę.. postaram się nie bać na tyle aby dojść do lekarza.. mam nadzieję że nie przepiszą mi żadnych leków.. boję się takiej ingerencji chemicznej.. :/

    • Witaj Kasiu,
      Dziękuję za ten ciepły list. Widzę, że jesteś silną osobą, która jest w stanie stawić czoła problemom, zebrać się w sobie i odstawić leki, w momencie, kiedy ich działanie staje się niepożądane.
      Leki na depresje pomogły ci w pewnym momencie twojego życia, ale sama zrozumiałaś, że nie mogą być rozwiązaniem twoich problemów, tylko chwilową pomocą.
      Bardzo się cieszę, że nie bałaś się je odstawić, że zrobiłaś to stopniowo, że miałaś wsparcie rodziny.

      Jeśli dobrze rozumiem, obecna sytuacja jest trochę inna, gdyż boisz się wychodzić z domu, który stał się twoim bezpiecznym miejscem na ziemi. Jeśli udasz się do lekarza rodzinnego, albo psychiatry, napewno przepisze Ci jakieś leki ansjolityczne. Najważniejszym jest, abyś nie brała ich więcej niż rok, i w ciągu tego czasu starała się stawić czoła sytuacjom, osobom, które wywołują w tobie lęk.
      Pozdrawiam, i życzę powodzenia.
      mgr Agata RV

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s