Czy moje dziecko ma ADHD? Jak zrzucić odpowiedzialność na innych.

adhd u dzieciPrzygotowując szkolenia dla nauczycieli, zaczęłam na nowo przeglądać najnowsze informacje, badania na temat ADHD, czyli Zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z zaburzeniami koncentracji uwagi . Według tej definicji:

Dziecko jest nadmiernie impulsywne – działa impulsywnie, bez zastanowienia, nie myśli o konsekwencjach własnych zachowań;
Dziecko jest nadmiernie ruchliwedziecko nie będzie umiało spokojnie usiedzieć w jednym miejscu). Następuje ciągłe wiercenie się, kręcenie, podrygiwanie nogą. Co więcej, dzieci te często wykonują przeróżne ruchy, które są tak naprawdę bezcelowe, jak bujanie się na krzesełku, czy ciągłe ruszanie ręką. UWAGA!! – błędna diagnoza prowadzi do błędnego leczenia. Dzieci, które wykonują niekontrolowane ruchy, które mają stereotypowe zachowania, powtarzają jakiś ruch, czy jakieś słowo określoną ilość razy, często cierpią na zaburzenie obsesyjno-kompulsywne!! (ZOK)
– Dziecko nie potrafi się skupić na jednym zadaniu, łatwo się rozprasza, brak mu koncentracji -przez co uważa się, że dziecko może mieć zaburzenia uczenia się, jak np. dysleksja. Często dysleksja jest efektem niemożności skupienia się na jednym zadaniu przez dłuższy okres czasu, a nie oddzielnym zaburzeniem.

Co oznacza „nadmiernie”, nadmiernie wobec czego. Często dziecko określane jest jako nadmiernie impulsywne, czy ruchliwe, kiedy rodzice, opiekunowie, albo wychowawcy nie są w stanie nad nim zapanować, kiedy ich sposoby wychowania są nieskuteczne, nie przynoszą rezultatów, a nawet szkodzą.

Wielu rodziców, czy nauczycieli zastanawia się, jak odróżnić zwykłą ruchliwość dzieci, naturalną energię od tego  „zaburzenia” (albo od zaburzeń uczenia się, czy zaburzeń integracji sensorycznej).  Celowo wzięłam go w cudzysłów, gdyż nie wierzę, że ponad 5% dzieci w wieku szkolnym cierpi na to zaburzenie, a dane te są efektem nadmiernego diagnozowania i przyklejania etykietek tak, gdzie rzeczywiście nie ma takiej potrzeby.

Jak to jest opisane w tym artykule, dawniej dzieci, które tak się zachowywały były określane jako leniwe, a teraz przykleja im się etykietkę chorego dziecka, które rodzic musi zaprowadzić do lekarza, aby przepisał tabletkę. Tym samym zrzuca odpowiedzialność z rodziców i wtłacza ją w słowo o akronimie ADHD. Wystarczy tabletka. Rodzic nie musi już nic robić, nie musi zmienić swojego sposobu zachowania w stosunku do dziecka, nie musi się zastanawiać, czy może zmieniając podejście do dziecka, do tego, jak zaspokajane są jego podstawowe potrzeby, byłby wstanie „wyciszyć go”, sprawić, aby słuchał, sprawić, aby rozumiał to, co czyta.
To samo dotyczy nauczycieli. Zrozumiałe jest, że jest im trudno zapanować nad tak liczną klasą, nad dziećmi, które chcą się wybiegać, które nie potrafią przesiedzieć w miejscu przez 45 minut. Pierwszym krokiem jest obserwowanie dzieci, „wyłapanie” tych, które mogą przejawiać jakieś trudności, a zaraz potem porozmawiać  z rodzicami, czy psychologiem szkolnym, bez etykietyzowania dziecka. Nauczyciel nie może stawiać diagnozy, a jeśli to robi, to częściej szkodzi, niż pomaga. Sprawia, że rodzic zaczyna postrzegać własne dziecko jako chore, zaczyna traktować je inaczej, przez co dziecko staje się tym, kim go widzi rodzic.

Zatem, zanim postawimy krzyżyk na dziecku ( bo jak wytłumaczyć fakt, kiedy mówi się o genetycznych podłożach ADHD, czytaj nieuleczalnych), pamiętajmy, iż dziecko chłonie wszystko jak gąbka, jego mózg jest bardzo plastyczny, zatem można wpłynąć na zmianę jego zachowań, sposoby reagowania na bodźce. Ale nie poprzez pastylki!!! One powinny być ostatnią deską ratunku!!! Najpierw spróbujmy zmienić swój sposób zachowania w stosunku do dziecka. CIERPLIWOŚĆ.     KONSEKWENCJA.       JAKOŚCIOWY CZAS SPĘDZONY Z DZIECKIEM.                      OKAZYWANIE MU CIEPŁA I MIŁOŚCI.
Stare banały, ale nadal aktualne. A kiedy widzimy, że coś nie działa, to przestańmy to robić i spróbujmy coś innego.  Powodzenia.

Zanim pójdziesz po receptę na leki (stymulanty dla dziecka!!), odpowiedź sobie na pytania:

– Dziecko zachowuje się tak wszędzie, czy tylko w określonych miejscach, sytuacjach?
– Czy ostatnio w życiu dziecka wydarzyło się coś istotnego? (zmiana przedszkola, separacja rodziców, narodziny siostry, itp).
– Od jak dawna trwa ta sytuacja?
– Jak reagują rodzice, inni opiekunowie?
– Jak reagują nauczyciele?

Problem ADHD to problem systemowy, zatem rodzice, opiekunowie , jak i nauczyciele powinni podzielać ten sam sposób pracy z dzieckiem.
Pozdrawiam

 

Reklamy

Informacje o terapiastrategiczna

Psycholog, Psychoterapeuta Strategiczny, Coach, Trener Misją tego bloga jest pokazanie, że z wielu problemów, trudności można wyjść, a najlepszym rozwiązaniem jest krótkoterminowa terapia strategiczna. Dlaczego? - Bo jest w stanie wprowadzić zmianę w życiu człowieka cierpiącego na depresję, nerwicę, nerwicę natręctw, bulimię, itp. W jakim czasie? - PIerwsze efekty wydać już po kilku spotkaniach, które odbywają się raz na 2 tygodnie. - Bo pracuje na celach SMART, jest praktyczna, wykorzystuje techniki psychologiczne, które nie są jeszcze znane w Polsce (Centrum Terapii Strategicznej znajduje się we Włoszech, w Arezzo). Warto spróbować coś nowego, co naprawdę działa. Chcesz mnie lepiej poznać wejdź na stronę www.agatarakfalska.com Chcesz się umówić na konsultację online poprzez Skype (igp_open), napisz maila na info@agatarakfalska.com Jeśli mieszkasz we Włoszech, albo jesteś przejazdem, to wpadnij do mojego gabinetu w Modenie , dzwoniąc wcześniej na 0039 334 81 31 045. pozdrawiam, mgr Agata Rakfalska Vallicelli
Ten wpis został opublikowany w kategorii Emocje, Uncategorized, Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne (nerwica natręctw) i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s